ciekawostki Archiwum

Zamienili klawiaturę na ogromne koło – o nowym produkcie Apple wheel laptop


apple-wheel Od dawna wiadomo, że Apple potrafi zaskoczyć. Jednak to przerosło moje oczekiwania. Apple zaproponował nową wersję laptopa nie posiadającego klawiatury. Nawigacja w obrębie interfejsu czy oprogramowania zainstalowanego w systemie odbywa się za pomocą wielkiego koła z centralnym przyciskiem (znanym skądinąd w miniaturowej wersji w ipod-ach).

Z punktu widzenia praktycznego, nie wydaje mi się, aby korzystanie z takiego interfejsu do generowania dłuższych tekstów było optymalnym i ergonomicznym rozwiązaniem. Jednak mogę tylko głośno dumać nady tym – najchętniej sam sprawdziłbym to na własnej skórze. Ktoś może kupił już ten gadget? ;)

Poniżej zamieszam prezentację z serwisu: www.theonion.com


Apple Introduces Revolutionary New Laptop With No Keyboard

Czy Waszym zdaniem takie rozwiązanie ma przyszłość? Zapraszam do dyskusji!

iPhone – przede wszystkim user experience


Od ponad tygodnia jestem posiadaczem iPhone’a 3G. Chciałbym się podzielić dzisiaj z wami kilkoma wnioskami i spostrzeżeniami, jakie wykrystalizowały mi się podczas korzystania z tego urządzenia. Z góry zaznaczam, że nie jestem Apple’owym maniakiem ;) Owszem – powyższe urządzenie chciałem zakupić już dawno, ale traktuje je ściśle jako narzędzie pracy (a po godzinach rozrywki) aniżeli gadżet w modzie. Tak by była jasność.

Rozpakowanie pudełka

Po otworzeniu opakowania, byłem dosyć mocno zaskoczony brakiem grubej, przynajmniej kilkudziesięcio-stronicowej instrukcji. Do pudełka została dołączona tylko cienka na kilka stron rozkładówka, ilustrująca grafiką oraz marketingowym bleblum, co można zrobić za pomocą iPhona. Przyznam szczerze, że jest to pierwsza taka sytuacja, gdy producent celowo nie dołącza instrukcji do urządzenia. Na myśl przyszła mi maksyma, często powtarzana przez osoby zajmujące się użytecznością: „jeśli potrzebujesz instrukcji, to znaczy, że coś jest nie tak”. Zatem pocieszony taką myślą, zabrałem się do wypakowywania poszczególnych elementów.

czytaj dalej »

Konkurencyjne World Usability Day 2008?


Do World Usability Day 2008 pozostał jeden dzień. Podobnie, jak w zeszłym roku zapowiada się wiele ciekawych prelekcji oraz rozmów. Z tą jedną różnicą, że… wielu postanowiło zorganizować swoje własne World Usability Day. Jak do tej pory zdążyłem naliczyć trzy równoległe imprezy WUD’08 (i jedną potencjalną).

Co z tego wynika? Każdy chce czknąć kawałek tortu dla siebie. A powinno być chyba inaczej :( Jedna impreza, wspólna, wspólny dialog (co nie znaczy, że muszą być w jednym miejscu). Wyobraźcie sobie trzy równoległe imprezy WUD’08 (Wrocław – Kraków – Warszawa). Pod jedną egidą, jednym logiem, podobne tematy, połączenie online trzech ośrodków, wspólne dyskusje i dialog. Tak ja bym sobie wyobrażał ten dzień. Nie reklamowanie swoich firm w ramach tego jednego dnia. No ale… ten świat nie jest, nie był i nie będzie idealny, więc czemu miałby być też taki dzień 13 listopada?

No właśnie, czemu?

IC PKP i problem użyteczności numeracji miejsc w wagonie bezprzedziałowym


Jestem świeżo po kolejnej wycieczce służbowej do miasta stołecznego Warszawa za pośrednictwem IC PKP. I jak co każdy wyjazd, podobnie jak wielu podobnych mi podróżników, zmagałem się z tajemnicą numeracji miejsc w wagonie bezprzedziałowym. To ekscytujące, jak przy każdej pierwszej stacji pasażerowie w konsternacji poszukują właściwego miejsca, na które to posiadają zakupioną miejscówkę. I zaskakujące jest to tym bardziej, że pomimo częstych podróży tym środkiem transportu w identycznej formie (wagon bezprzedziałowy), za każdym jednym razem ma miejsce ta sama scenka: szukanie miejsca o właściwym numerku – co świadczy o poważnych zachwianiach w krzywej uczenia się.

Cóż moi mili Państwo z IC PKP. Czyż nie warto by było zainwestować w analityka od użyteczności i zbadać oznaczenie miejsc? Czyż nie warto byłoby zainwestować w testy z użytkownikami, może zrobić wywiady czy grupy focusowe (raczej wzajemnego wsparcia w bólu).

Mówię oczywiście to ze sporą dawką ironii, ale zaskakuje mnie, w jak prosty sposób można utrudnić życie pasażerom (użytkownikom) pociągu, za pomocą takiej drobnostki. Dla niewtajemniczonych powiem, że numeracja nie dość, że wykazuje spore zachwiania w kolejności, to dodatkowo umieszczenie (i to właśnie głównie woła o pomstę do Nieba) numeracji ponad siedzeniami, na półce na bagaż, co wprowadza niemałe zamieszanie. Znajduje się ono w tak niefortunnym miejscu, iż człowiek nie jest w stanie jednoznacznie stwierdzić, czy to miejsce ma numer 44 czy może 37.

Panowie i Panie z IC PKP. Jeśli szanujecie zdrowie psychiczne swoich pasażerów, proszę – popracujcie nad użytecznością tej numeracji i umieśćcie ją np. na siedzeniach. Jak o wiele łatwiej rozpoczynałoby się tą ponad 5-godzinną podróż relacji Wrocław – Warszawa (oraz podobnych). Dziękuję.

E-marketing w akcji – czyli książka, którą miałem okazję współtworzyć


Pozwolę sobie dzisiaj na odrobinę prywaty, ale także uzasadnionej :D Otóż niedawno ukazała się w sprzedaży książka "E-marketing w akcji, czyli jak skutecznie wzbudzać pożądanie klientów i zazdrość konkurencji". Jest to nowe dla mnie doświadczenie, tym bardziej, że na taką skalę :)

Powierzono mi autorstwo działu "Użyteczność rozwiązań e-marketingowych". Poruszyłem w nim takie tematy jak: redagowanie treści na potrzeby internetu, użyteczność mediów i flasha, prototypy, formularze, nachalne reklamy i wiele innych. Podobnie jak rozdział o usability, każdy inny miał swojego autora lub autorów. Zachęcam gorąco do zapoznania się z pozycją , tym bardziej, że są to rzeczy, z którymi na co dzień każdy z nas spotyka się podczas pracy zawodowej. Poniżej zamieszczam opis książki. Jeśli macie pytania, śmiało piszcie :)

czytaj dalej »

Schody do nieba i piekła – co wpływa na markę (oraz user-experience)


Źródło grafiki: darmano.typepad.com Nadrabiając spore zaległości w swoim czytniku RSS, natrafiłem na interesującą grafikę, obrazującą elementy, które wpływają na postrzeganie marki. Każdy z tych czynników jest kolejnym stopniem naprzód lub regresją w stronę „piekielnych czeluści” negatywnych odczuć przekładających się na produkt, markę i firmę.

Wspominając niedawne warsztaty, na których miałem okazję być, zauważam spore podobieństwo między tym co wpływa na pozytywne lub negatywne postrzeganie produktu a dbaniem o tzw. user-experience. Jeśli zadbamy o każdy z tych czynników, jeśli uwzględnimy je podczas projektowania czy proponowania nowych rozwiązań w oparciu o wiedzę o użytkowniku.

Jeśli zadbamy odpowiednio o rozwój, stymulację i zgodność z modelem mentalnym użytkownika, to przełoży się to pozytywnie na aspekt marketingowy. Jak by nie było, user-experience to emocje, a emocje to odczucia mające wpływ na decyzję i postrzeganie. A stad już bardzo blisko do lojalności lub emocjonalnego „nie” dla marki.

Hmmm, może za bardzo uprościłem sprawę, ale mam nadzieję, że odrobinę czujecie o czym mówię ;) Zresztą, może i w waszych głowach poniższa grafika otworzy nowe zapadki.

Grafika pochodzi z serwisu: darmano.typepad.com.

Update 28.10.2008:

Tak do tematyki odczuci, brandu i user-experience:

Wprowadzanie tekstu – Swype następcą T9


Wprowadzanie tekstu do urządzeń codziennego użytku od zawsze było obszarem zainteresowań osób odpowiedzialnych za interfejsu, ergonomię i interakcję komputer-człowiek. Gdy powstał słownik T9, wiele osób podchwyciło pomysł, który w efekcie miał ułatwić, usprawnić i znacznie przyspieszyć wprowadzanie tekstu do urządzenia. Słowniki T9 znalazły swoje zastosowanie w wszelkiej maści telefonach komórkowych. Mają one wielu zwolenników. Liczba 2,5 miliarda telefonów posiadających takie rozwiązanie w zbiorze swoich podstawowych funkcjonalności mówi sama za siebie. Co oczywiście wcale nie oznacza, że każdy, kto taką opcję posiada, korzysta z niej.

czytaj dalej »

Nowe Delicje (delicious.com)


No i stało się. Serwis oferujący bookmarkowanie linków online w bardzo wygodny i prosty sposób (zwłaszcza jeśli się jeszcze korzysta z pluginu do Firefoxa) przeżył metamorfozę i przeszedł gruntowną reorganizację szaty graficznej, architektury informacji a przede wszystkim zostało poprawione sporo usterek, które w poprzedniej wersji mocno uprzykszały życie.

Pierwsze moje wrażenie jest bardzo pozytywne. Przestronnie i w końcu jasno! Ale nie o walorach graficznych chciałbym tutaj napisać. Przedewszystkim chciałbym zwrócić uwagę na aspekty użytecznościowe, które niewątpliwie się poprawiły w nowej odsłonie delicji.

czytaj dalej »

Przemyślana architektura informacji – czegoś tutaj nie rozumiem…


Czy świadomość ludzi w branży, zajmujących się sprzedażą i czymś szumnie nazywanym marketingiem jest na prawdę aż tak mała? Czy po prostu mam takie niefortunne szczęście w nieszczęściu w natykaniu się na przykłady klepania się po głowie i głoszenia „Kali dobra, Kali wiedzieć co to juzabititi”. Wybaczcie mi wisielczy ton tej wypowiedzi, ale coraz częściej uświadamiam sobie fakt, że większość tzw. specjalistów ma tak naprawdę zerowe pojęcie o tym, co mówi (pisze).

Że tak pozwolę sobie przytoczyć cytat z serwisu interaktywnie.com tyczący się projektu Dan-Wood:

Wnioski z benchmarkingu i rozmów z klientem plus wprowadzenie przydatnych funkcjonalności i przemyślana architektura informacji, pozwoliły na realizację dobrego, skutecznego medium komunikacji z klientami i partnerami

Serwis pozostawię bez komentarza – nie ma się zupełnie czym tam poszczycić… ale nawijanie makaronu na uszy przez osobę z Infinity Group jest po prostu dowodem na to, że nie wie ona zupełnie o czym mówi.

Inny przykład z życia wzięty to sytuacja, kiedy produkt jest proponowany Klientom, zachwalany przez sprzedawców i wtykany niemalże im na każdym kroku, a gdy się zapyta kilka osób (odpowiedzialnych za sprzedaż) czy mogą coś o nim powiedzieć, to odpowiada tylko echo trawienia śniadania w moim żołądku…

Nie wspomnę o sytuacji, gdy rozmawia się o procesach powstawania projektów internetowych, a ktoś mądry przychodzi z dead-linem na wczoraj. Po prostu ręce opadają… Codziennie czuję się jak na poligonie. Każdy chce postrzelać, tylko nikt z tych osób nie zdaje sobie sprawy, że trzyma broń odwrotnie przytykając sobie lufę do czoła. Ot realia codzienności i wypowiedzi tzw. fachowców.

Wszystko idzie ku dobremu – osadzenie flasha dla wyszukiwarki


Przykład możecie zobaczyć w tym miejscu.

Do poprawnego osadzenia flash-a potrzebujemy następujące biblioteki:

  • jQuery – do pobrania tutaj
  • SWFObject – do pobrania tutaj

W sekcji head umieszczamy poniższy kod:

czytaj dalej »