studium przypadku Archiwum
McDonald’s bierze się za UX. Właściciele serwisów uczcie się!

Co by nie mówić, marka McDonald’s jest postrzegana bardzo różnie. Jedni przepadają za nią, inni wykazują z goła odmienne emocje. W sumie można rzec, że to kwestia gustu prawda? Otóż i tak i nie. Jedno to mieć uprzedzenie do fast foodu a drugie to opierać opinie np. na podstawie doświadczeń związanych z obsługą, produktami, które oferują oraz generalnie odczuciu podczas przebywania w ich restauracji.
McDonald’s postanowił zabrać się za temat obsługi i powiem szczerze, że ich koncepcja bardzo mi odpowiada.
Poniżej możecie zobaczyć kilka zdjęć pochodzących ze strony www.clintonbarth.com, które obrazują ich pomysły.
czytaj dalej »
Empik.com – rzecz o formularzu logowania
Zdarza mi się wiele razy robić zakupy online w sklepie empik.com. Głównie są to zakupy książkowe i nie powiem – taka forma zamawiania i odbioru, jaką proponuje ten sklep mi odpowiada.
Jedno, czego tylko nie mogę zrozumieć to cel, jaki przyświecał projektantom formularza logowania do tegoż sklepu internetowego. Otóż wchodząc na stronę logowania / rejestracji mamy do wyboru dwie opcje: „Mam już konto w empik.com” oraz „Jestem nowym klientem”.
czytaj dalej »
Jak nie wtopić kasy na formularzach – Luke Wroblewski na MIX’09
Uczestnicy tegorocznej konferencji MIX 2009 mieli szansę obejrzeć na żywo prezentację Luke’a Wrobleski’ego, który w kilku słowach podzielił się swoją obszerną wiedzą na temat projektowania formularzy. Dla tych, którzy nie słyszeli jeszcze o Luku (lub mają o nim mgliste pojęcie) umieszczam tutaj link do jego strony (lukew.com) – zachęcam do zapoznania się z jego pracą.
W skrócie: jest to już pewnego rodzaju ikona, jeśli chodzi o poprawne i użyteczne konstruowanie formularzy, których zadaniem jest (uwaga ludzie biznesu – tu pada magiczne słowo) KONWERSJA.
czytaj dalej »
mBank udostępnił bankomaty pod wodą
MBank uruchomił nową usługę. Dosyć ekscentryczną – nawet jak na obecne czasy. Po ciuchu zamontował kilkanaście bankomatów … pod wodą! Tak przynajmniej wynika z informacji podanej na głównym serwisie mBanku.
Ciekawi jedynie fakt, iż oficjalny adres bankomatów nie koniecznie chce pokryć się z umiejscowieniem maszyn do wydawania gotówki. Najwyraźniej to zwany z polskiego „ficzer”. Ciekawe co na to klienci tejże instytucji? Czy już zakupili kąpielówki i sprzęt do nurkowania w Odrze? Aby sprawdzić lokalizację bankomatów, wystarczy wejść na tę stronę.

UCD oraz gry – jak można podejść twórczo do badania
Metodologia UCD (User Centered Design) w dobrych firmach jest wykorzystywana na co dzień. Niewątpliwą jej zaletą jest zaangażowanie docelowego użytkownika już na bardzo wczesnym etapie powstawania produktu.
W skrócie polega to na przeprowadzeniu badań, zebraniu opinii od użytkowników podczas sesji testowych (np. z wykorzystaniem wczesnych wersji aplikacji, lub nawet odręcznych prototypów). Sesje testowe cechuje pewien plan i przyjęty zestaw zadań, które użytkownicy mają do wykonania.
Także analiza potrzeb i sposobu myślenia użytkowników dają cenne wskazówki, w jaki sposób zaprojektować produkt aby odpowiadał gustom i umożliwiał realizację celów przez docelowych użytkowników.
iPhone – kilka spostrzeżeń
Jak wspomniałem w jednym ze wcześniejszych postów (iPhone – przede wszystkim user experience), chciałbym się podzielić z Wami kilkoma własnymi spostrzeżeniami na temat związany z codziennym użytkowaniem iPhone’a. Jak zawsze, zahaczają one o tematykę użyteczności oraz odczuć użytkownika związanych z interfejsem. Tym razem będą to moje własne odczucia, jako że od niedawna stałem się posiadaczem tegoż telefonu.
Wbrew popularnym opinią uważam, że jest to jeden z lepszych aparatów, z jakich można korzystać. Bynajmniej nie mam słabości do produktów Apple, jednak coś jest narzeczy, że przez jednych ten telefon jest lubiany, zaś przez innych znienawidzony.
To co, zaczynamy?
czytaj dalej »
Wrażenia po World Usability Day 2008 we Wrocławiu
13 listopada 2008 miał miejsce Światowy Dzień Użyteczności (World Usability Day 2008 – WUD’08). Miałem okazję uczestniczyć tego dnia w konferencji wrocławskiej, poświęconej właśnie tej tematyce. I jakie wrażenia? Zapraszam do zapoznania się z moimi odczuciami.
iPhone – przede wszystkim user experience
Od ponad tygodnia jestem posiadaczem iPhone’a 3G. Chciałbym się podzielić dzisiaj z wami kilkoma wnioskami i spostrzeżeniami, jakie wykrystalizowały mi się podczas korzystania z tego urządzenia. Z góry zaznaczam, że nie jestem Apple’owym maniakiem ;) Owszem – powyższe urządzenie chciałem zakupić już dawno, ale traktuje je ściśle jako narzędzie pracy (a po godzinach rozrywki) aniżeli gadżet w modzie. Tak by była jasność.
Rozpakowanie pudełka
Po otworzeniu opakowania, byłem dosyć mocno zaskoczony brakiem grubej, przynajmniej kilkudziesięcio-stronicowej instrukcji. Do pudełka została dołączona tylko cienka na kilka stron rozkładówka, ilustrująca grafiką oraz marketingowym bleblum, co można zrobić za pomocą iPhona. Przyznam szczerze, że jest to pierwsza taka sytuacja, gdy producent celowo nie dołącza instrukcji do urządzenia. Na myśl przyszła mi maksyma, często powtarzana przez osoby zajmujące się użytecznością: „jeśli potrzebujesz instrukcji, to znaczy, że coś jest nie tak”. Zatem pocieszony taką myślą, zabrałem się do wypakowywania poszczególnych elementów.
IC PKP i problem użyteczności numeracji miejsc w wagonie bezprzedziałowym
Jestem świeżo po kolejnej wycieczce służbowej do miasta stołecznego Warszawa za pośrednictwem IC PKP. I jak co każdy wyjazd, podobnie jak wielu podobnych mi podróżników, zmagałem się z tajemnicą numeracji miejsc w wagonie bezprzedziałowym. To ekscytujące, jak przy każdej pierwszej stacji pasażerowie w konsternacji poszukują właściwego miejsca, na które to posiadają zakupioną miejscówkę. I zaskakujące jest to tym bardziej, że pomimo częstych podróży tym środkiem transportu w identycznej formie (wagon bezprzedziałowy), za każdym jednym razem ma miejsce ta sama scenka: szukanie miejsca o właściwym numerku – co świadczy o poważnych zachwianiach w krzywej uczenia się.
Cóż moi mili Państwo z IC PKP. Czyż nie warto by było zainwestować w analityka od użyteczności i zbadać oznaczenie miejsc? Czyż nie warto byłoby zainwestować w testy z użytkownikami, może zrobić wywiady czy grupy focusowe (raczej wzajemnego wsparcia w bólu).
Mówię oczywiście to ze sporą dawką ironii, ale zaskakuje mnie, w jak prosty sposób można utrudnić życie pasażerom (użytkownikom) pociągu, za pomocą takiej drobnostki. Dla niewtajemniczonych powiem, że numeracja nie dość, że wykazuje spore zachwiania w kolejności, to dodatkowo umieszczenie (i to właśnie głównie woła o pomstę do Nieba) numeracji ponad siedzeniami, na półce na bagaż, co wprowadza niemałe zamieszanie. Znajduje się ono w tak niefortunnym miejscu, iż człowiek nie jest w stanie jednoznacznie stwierdzić, czy to miejsce ma numer 44 czy może 37.
Panowie i Panie z IC PKP. Jeśli szanujecie zdrowie psychiczne swoich pasażerów, proszę – popracujcie nad użytecznością tej numeracji i umieśćcie ją np. na siedzeniach. Jak o wiele łatwiej rozpoczynałoby się tą ponad 5-godzinną podróż relacji Wrocław – Warszawa (oraz podobnych). Dziękuję.
Nasza klasa… bez klasy
Niedawno serwis www.nasza-klasa.pl zaoferował swoim użytkownikom drobne kosmetyczne zmiany w interfejsie. Moją szczególną uwagę zwróciły zmiany w obrębie wyświetlania profilu zarejestrowanego użytkownika. Na pierwszy rzut oka powiedziałem: „O matko…”. Poniżej przedstawiam Wam przykładowy wygląd jednego z profili w serwisie.

Białe pola i zniekształcone zdjęcie mają na celu ochronę prywatności aktualnie prezentowanego profilu.
Znajdź szybko
Znajdź to co szukasz szybciej niż myślisz. Użyj klawiatury. Nie możesz znaleźć? Może sprawdź poniższe linki?


